• 04-JUL-2014

adidas 2014 FIFA WORLD CUP BRAZIL™ - Hernanes, środkowy pomocnik reprezentacji Brazylii

Hernanes

Przez wiele lat grałeś w lidze brazylijskiej, która zaczyna dorównywać ligom europejskim. Czy to doświadczenie jest przydatne dla reprezentacji?

Tak. Futbol brazylijski umacnia się, a to pomaga naszej grze. Coraz więcej młodych zawodników zostaje tutaj na dłużej, chociaż najlepsi nadal wyjeżdżają do Europy. Taka sytuacja jest dobra dla jedności w drużynie, bo znamy się nawzajem. 

Czy to, że gracie u siebie doda wam skrzydeł, czy presja może jednak okazać się zbyt wielka?

Są dwie strony medalu. Patrząc na Niemców w 2006 r. stwierdzam, że zbyt mocno chcieli wygrać. Trzeba umieć kontrolować emocje jako zawodnik, bo gdy dajemy im się ponieść łatwo o porażkę. Oczywiście cieszymy się, że mistrzostwa goszczą w naszym kraju. Stadiony wypełnią się tańczącymi Brazylijczykami, wśród nich będą nasze rodziny i przyjaciele. Ale musimy zachować profesjonalizm i nieustanną koncentrację. Jeśli nam się uda, to ściany nam pomogą i zwiększą szanse na wygraną. 

Która reprezentacja może popsuć Wam zabawę?

Inne reprezentacje z Południowej Ameryki są przyzwyczajone do naszego klimatu, znają nas i chciałyby odebrać nam okazję do świętowania. W szczególności Argentyna, która gra niemal u siebie. Jej mecze przyciągają tłumy kibiców, którzy mieszkają przecież bardzo blisko. Kolumbia, z którą mamy najbliższy mecz, również pragnie nas wyeliminować.

Inter Mediolan jest mocno argentyński. Czy jako Brazylijczyk miałeś możliwość szpiegować na rzecz swojej reprezentacji?

W naszej szatni zawsze się dużo działo. Na czterech piłkarzy z Brazylii przypada aż dziesięciu Argentyńczyków. Oczywiście dużo rozmawiamy o Mistrzostwach Świata. Z Argentyny pochodzi wielu mocnych, technicznych piłkarzy, którzy tego lata mają duże pokłady motywacji. Oni chcą wygrać tak samo jak my.

Jaka widzisz swoją rolę w reprezentacji?

Lubię kreować szanse dla swojej drużyny i nieustannie prę naprzód. Nasi kibice wymagają od nas nie tylko pięknej gry, ale także skutecznej, więc musimy kreować sytuacje i zdobywać bramki. Brazylijski futbol jest techniczny i ciekawy do oglądania, a ja chcę aby tak zostało.

Czy jest jakiś aspekt gry który chcesz lub musisz poprawić?

Nigdy nie przestanę pracować nad umiejętnościami. Moja siła tkwi w obunożnych podaniach i umiejętności odczytywania gry przeciwnika, dzięki czemu mogę narzucać grę. Dla reprezentacji jak na razie zdobyłem dwie bramki, więc chciałbym to zmienić. Pomocnicy powinni nie tylko tworzyć sytuacje dla napastników, ale także je wykorzystywać. Moim marzeniem jest zdobycie bramki na tym mundialu.

Brazylia ostatnimi czasy jest równie znana ze skutecznych ataków, co ciężkiej do przejścia obrony.

To prawda i jesteśmy z tego dumni. Brazylijski futbol przede wszystkim kojarzy się z atakami Pele i Garrinchi i to chcielibyśmy zachować w pamięci na zawsze. Ale w dzisiejszych czasach konieczna jest równowaga w drużynie. Samo zdobywanie bramek to za mało by wygrać taki wielki turniej. Obrona jest nie mniej ważna niż atak.

Czy to zasługa Scolariego, że gracie w ten sposób?

Oczywiście. Jako dobry trener wie, dlaczego Hiszpanie wygrali poprzednie Mistrzostwa – utrzymywali piłkę w posiadaniu, mieli szczelną obronę i wykorzystywali szansę. To Scolari zacieśnił naszą defensywę i nieustannie zmusza każdego z nas do wzięcia odpowiedzialności za odbieranie piłek przeciwnikom.

Jak się gra i trenuje z Kaką?

Kaka to legenda i przez wiele lat był najlepszym piłkarzem na świecie. Nadal jest młody i w świetnej formie, ale wydaje się jakby występował w reprezentacji od zawsze. W Milanie gra dla AC, ale nie wypominamy sobie tego. Inspiruje mnie już samo przebywanie z nim. To klasowy zawodnik, który myśli drużynowo i od którego można się wiele nauczyć. Zawsze daje z siebie wszystko. Jego technika i umiejętności rozgrywania piłki stoją na najwyższym poziomie.

Wszyscy pamiętamy twój płacz gdy opuszczałeś Lazio, które kochałeś. Czy mamy spodziewać się Twoich łez tego lata?

To emocjonujący moment, gdyż uwielbiałem każdą chwilę spędzoną w Rzymie. Jestem wrażliwą osobą i nie wstydzę się przyznać, że jeśli uda nam się wygrać Mundial to na pewno uronię łezkę, albo kilka. Jeśli przegramy, również mogę zapłakać, ale tej myśli do siebie nie dopuszczam.

Jak się relaksujesz po meczu?

Stawiam na prostotę. Jem, śpię, odpoczywam, spędzam czas z kolegami z drużyny. Tworzymy zgrany zespół i dobrze się dogadujemy, ale czujemy dużą presję. Konieczne jest abyśmy pomiędzy meczami pomagali sobie wracać do równowagi.