• 23-JUN-2014

Mistrzostwa Świata 2014™, zawodnik adidas - wywiad Marcelo, obrońca reprezentacji Brazylii

Marcelo 10

Mistrzostwa Świata w ojczystej Brazylii. Adrenalina rośnie?

Chyba ciężko o większe emocje, bo cały naród ciężko pracował na te Mistrzostwa. Jak dowiedziałem się, że zostaliśmy gospodarzem, pomyślałem, że absolutnie muszę na tym turnieju wystąpić. Udział w Mistrzostwach Świata to marzenie każdego Brazylijczyka, a udział w Mundialu rozgrywającym się na własnych boiskach – to coś nieopisanego.

Urodziłeś się w Rio de Janeiro - co sądzisz o nowej Maracanie?

Jest wspaniałym miejscem na mecze – to świątynia piłki nożnej. Dorastając w dzielnicy nędzy w Rio, patrzyłem na to miejsce z ogromnym szacunkiem. Miałem to szczęście, że podpisałem kontrakt z Fluminese, które gra na Maracanie. To spełnienie marzeń dla każdego Brazylijczyka, a teraz stadion jest na miarę XXI wieku i zazdrości nam go cały świat. Mogę mieć tylko nadzieję, że zagramy tam finał.

Czy duże oczekiwania od Waszego narodu są problemem? Potraficie sobie poradzić z presją?

To prawda, że Brazylia nie zaakceptuje niczego poza zwycięstwem, ale my piłkarze – tak samo. Jeśli odpadniemy z turnieju mając za sobą wsparcie tłumu Brazylijczyków, zawiedziemy wszystkich. Oczekiwania są wysokie, ale u siebie możemy je spełnić. A presję mamy na co dzień – wszyscy gramy w największych klubach świata.

Tuż przed turniejem musicie o siebie szczególnie dbać, aby uniknąć kontuzji.

Oczywiście. Robimy wszystko, aby pozostać w pełni zdrowia, ale w meczach gramy na 100%. Jeśli jesteś zbyt ostrożny podczas gry to łatwo o urazy.

Zostałeś okrzyknięty najlepszym lewym obrońcą świata przez swojego poprzednika w kadrze – Roberto Carlosa. Dodaje on, że jesteś lepszy technicznie. To chyba motywujące usłyszeć takie słowa…

To niewyobrażalne uczucie. Roberto jest bohaterem dla mnie, młodych piłkarzy, a także fanów na całym świecie. To była gwiazda Realu Madryt, więc jego słowa są dla mnie prawdziwym zaszczytem. Pamiętam jego występy w kadrze. Grał na swojej pozycji przez 15 lat i miał niesamowicie mocne uderzenie z rzutów wolnych. Jestem zupełnie innym zawodnikiem, ale podobnie jak on lubię i bronić i atakować. Porównywanie mnie do niego mi schlebia.

Jak się gra w Realu Madryt razem ze zwycięzcami  poprzedniego Mundialu?

Bardzo dobrze i uwielbiam być z nimi w drużynie. Są wspaniałymi piłkarzami, ale także niesamowitymi, skromnymi ludźmi bez cienia egoizmu. Prawdziwego mistrza poznaje się po pokorze, a oni nie obnoszą się sukcesem. Oczywiście – jako Brazylijczycy chcemy być tam gdzie oni 4 lata temu. W rankingu to nasza reprezentacja zajmuje pierwsze miejsce, a oni są numerem dwa. Ale to Hiszpania zdobyła tytuł. Pod koniec sezonu były w klubie lekkie zaczepki, typu :”do zobaczenia na Maracanie!”.

Masz też hiszpańskie obywatelstwo…

Tak i dzięki temu jestem zarejestrowany jako piłkarz krajowy. Na liczbę piłkarzy spoza Unii Europejskiej są nałożone limity. Kocham Hiszpanię – ludzi, kulturę, kuchnię i czuję się tu jak w domu. Ale moją prawdziwa ojczyzna to Brazylia, a ja zawsze będę chłopakiem z Rio.

Dzięki grze w klubie od środka poznałeś hiszpański sposób gry…

Gra w La Liga przeciw najlepszym napastnikom jest bardzo wymagająca dla mnie jako obrońcy. Ale czasem lepiej się gra przeciw tym zawodnikom, których znamy. Wiedza o ich słabościach i mocnych stronach jest pomocna i można przewidzieć niektóre zagranie. To prawdziwy skarb.

Więc – w pewnym sensie – Chorwacja i Kamerun, w których nie występuje wielu zawodników których znasz mogą sprawić problem.

Tak, bo w każdej chwili muszę spodziewać się, że zaskoczą mnie czymś nowym. Ale oczywiście analizujemy grę naszych przeciwników, więc nie wyjdziemy na boisko bez wiedzy. Nasz trener przygotowuje taktykę pod każdą drużynę. Nie wygrywa się Mundialu tylko pokonując Hiszpanię, ale wielu przeciwników, z których każdy gra inaczej. To jest najtrudniejsze!

W grupie A macie także Meksyk. W towarzyskim meczu przeciw tej reprezentacji w 201o r. zdobyłeś wspaniałą bramkę…

Tak, to jeden z najlepszych strzałów w mojej karierze. Biegłem, mijałem kolejnych obrońców i nagle znalazłem się tuż przed bramką. Czysty obłęd i chciałbym powtórzyć ten wyczyn na Mundialu. Zapowiada się interesujące spotkanie. To mocna drużyna i przyzwyczajona do naszego klimatu.  Nie zdziwię się jak awansują do drugiej rundy. Naszym zadaniem jest ich pokonać, aby wyjść z grupy z pierwszego miejsca. Drużyna numer dwa być może spotka się z Hiszpanią.

Miałeś parę starć z Leo Messim na przestrzeni lat. Czy chciałbyś zmierzyć się z nim w Brazylii?

Brazylia kontra Argentyna to bardzo prawdopodobny finał całego Mundialu. Messi to niesamowity piłkarz, ale jeden zawodnik to nie cała drużyna. Konfrontowałem się z nim wielokrotnie w klubie, ale to coś innego. To może być największe mecz w historii Ameryki Południowej i chcę, aby się odbył. Cały kontynent zasiądzie wtedy przed telewizorami.

Masz tatuaż swojego dziadka na ramieniu. Jaka historia się za nim kryje?

Tak, to mój dziadek, Pedro. Dzięki jego wsparciu finansowemu mogłem zostać piłkarzem. Bez tych pieniędzy musiałbym rzucić piłkę i znaleźć sobie pracę. Wszystko zawdzięczam dziadkowi. Gdyby nie on nie było by Fluminese, Realu Madryt, Mistrzostw Świata. Zawsze będę go za to kochał.